MENU

Debata "Przyszłość Syrii - perspektywa i zaangażowanie mocarstw regionalnych"

16 października 2019 roku w Akademii Sztuki Wojennej odbyła się debata pt. „Przyszłość Syrii – perspektywa i zaangażowanie mocarstw regionalnych”.

Debatę, zorganizowaną przez Instytut Studiów Strategicznych Wydziału Bezpieczeństwa Narodowego i Ośrodek Badań Azji Centrum Badań nad Bezpieczeństwem, otworzyli: dziekan Wydziału Bezpieczeństwa Narodowego płk nawig. dr hab. Bogdan Grenda i dyrektor Instytutu Studiów Strategicznych Wydziału Bezpieczeństwa Narodowego dr hab. Piotr Grochmalski.

Punktem wyjścia do dyskusji była rozpoczęta niedawno turecka interwencja zbrojna na terenie północnej Syrii, którą władze stambulskie zainicjowały wkrótce po ogłoszeniu wycofania sił USA z tych ziem. W odniesieniu do tych wydarzeń odpowiadali na pytania o to, jakie znaczenie ma Syria dla regionalnych i światowych mocarstw. Dyskutowano także o tym, jakie mogą być rezultaty obecnych wydarzeń.

Dyskusję poprowadził dyrektor CBB dr Jakub Skiba, natomiast w charakterze prelegentów wystąpili: kierownik Zespołu Kaukazu i Azji Centralnej Ośrodka Studiów Wschodnich Krzysztof Strachota, dyrektor Instytutu Studiów Strategicznych Wydziału Bezpieczeństwa Narodowego Akademii Sztuki Wojennej dr hab. Piotr Grochmalski oraz ekspert ds. Azji Zachodniej Ośrodka Badań Azji Centrum Badań nad Bezpieczeństwem Łukasz Przybyszewski.

Znaczenie dla Turcji. Zwrócono m.in. uwagę na to, że syryjscy uchodźcy nie są mile widziani w Turcji, a Stambuł postrzega niezależność Kurdów w północnej Syrii jako zagrożenie, ze względu na kurdyjskie ruchy separatystyczne we wschodniej Turcji. W Turcji żyje ok. 20 mln Kurdów i są oni językowo i etnicznie bardzo bliscy Kurdom z północnej Syrii. Pan Krzysztof Strachota z OSW zwracał natomiast uwagę, na to, że ów ruch częściowo wypalił się kilka lat temu. Jeśli zatem Stambuł utrzyma stabilność na swoim terytorium, wydarzenia w Syrii nie muszą według tego eksperta wpłynąć na tendencje separatystyczne w Turcji.

Iran. Krzysztof Strachota i Łukasz Przybyszewski wyjaśniali, że Syria to dla Iranu część „pomostu” lądowego, poprzez który wpływy Teheranu mogą sięgać wybrzeża Morza Śródziemnego (m.in. Libanu). Położenie Syrii jest zatem dla Iranu kluczowe, a do tego Teheran ma w tym państwie swoje wpływy i wspiera rząd Baszara Asada. Jednakże w kwestii interwencji tureckiej na kurdyjskich terenach Syrii według Ł. Przybyszewskiego nie dojdzie do konfliktu interesów Stambułu i Teheranu. Kurdowie żyją także na terenie Iranu. Rządy Syrii, Turcji i Iranu chcą według eksperta Ośrodka Badań Azji wywrzeć teraz na Kurdach na tyle silny nacisk, aby kontrolę nad sobą postrzegali jako nieodzowną do dalszego przetrwania. Ł. Przybyszewski podkreślał jednak równocześnie, że Iran nie chce zmian granic Syrii ani naruszania jej integralności terytorianej.

Izrael. Ekspert Ośrodka Badań Azji wskazywał, że Syria jest kluczowa również dla Izraela. Siły Tel Awiwu kontrolują wzgórza Golan, z których Damaszek leży w zasięgu wzroku. Izrael pilnie śledzi również działania i wpływy Iranu na terenie Syrii.

Rosja. Zwrócono m.in. uwagę na fakt, że Moskwa wspiera syryjski rząd i utrzymuje w Syrii swoje bazy wojskowe. Według prof. Grochmalskiego Roja nie chce zakończenia wojny w Syrii, lecz równocześnie wolałaby, by prezydent Asad utrzymał się u władzy, ale by nie miał zbyt silnej pozycji. Na terenie Syrii walczyli także muzułmańscy radykałowie z Kaukazu, którzy ochotniczo wstępowali do armii tzw. Państwa Islamskiego. Ten aspekt konfliktu był zatem dla Moskwy korzystny w tym sensie, że wielu kaukaskich dżihadystów zginęło w ostatnich latach na Bliskim Wschodzie, co tym samym osłabiło ich pozycję na Kaukazie.

USA. Łukasz Przybyszewski zwrócił uwagę, że o tym, że Amerykanie zwrócił uwagę, że decyzja Amerykanów o wycofaniu się z Syrii była nieunikniona już wcześniej. Prof. Grochmalski wskazywał, że Stany Zjednoczone w ciągu pięciu ostatnich lat wyrosły na jednego z największych eksporterów ropy. Rozwijając własną produkcję równocześnie stają się coraz mniej uzależnione od importu z Bliskiego Wschodu, a tym samym mniej zmuszone do militarnego zaangażowania na tym obszarze. Podkreślił jednak, iż Syria, jako, jak to ujął, geopolityczna część Afroeurazji Centralnej, leży na obszarze globalnej niestabilności, co czyni z niej terytorium o szczególnym, geopolitycznym znaczeniu dla UE i USA.

Możliwy rozwój wydarzeń. Według Krzysztofa Strachoty rozpoczynająca się obecnie faza konfliktu w Syrii będzie dla tego państwa fatalna, choć w perspektywie 9-10 lat może ona jednak przybliżyć ten kraj do pokoju, okupionego jednak straszliwą ceną. Według eksperta OSW Turcja chce stabilizacji w Syrii, ale na swoich warunkach. Jeden z jej głównych celów – likwidację sił kurdyjskich w północnej Syrii – Turcja zapewne osiągnie. Zwrócone jednak równocześnie uwagę, że Turcja może nie utrzymać się na tych terytoriach, gdyż między innymi Rosja będzie naciskała na wycofanie jej sił. Rząd Asada wykorzysta tę okazję, by spróbować odzyskać jak najwięcej terenów, nad którymi siły syryjskich Kurdów tracą kontrolę; można zatem spodziewać się między innymi ofensywy na Idlib.

Krzysztof Strachota zwrócił uwagę, że Europa nie jest w stanie powstrzymać tego konfliktu, podczas gdy Stany Zjednoczone zaczęły się wycofywać. Ekspert OSW wskazywał, że wydarzenia te mają ogromne znaczenie dla naszego kontynentu i powodują eskalację regionalnych zagrożeń. Wpłyną one także na stosunki Turcji z USA w ramach NATO i trudno jest przewidzieć, jak te stosunki będą wyglądały już za kilka miesięcy od teraz. Europa będzie zmuszona w najbliższych latach dyskutować na temat przyszłości Syrii m.in. z Rosją i Turcją na niekorzystnych dla siebie warunkach. Profesor Grochmalski wskazywał, że sytuacja ta osłabia spoistość NATO, a wzmacnia Rosję, jak również przewidywał możliwość starć między Kurdami a Turkami w miastach Europy.

Łukasz Przybyszewski był zdania, że obecna faza konfliktu w Syrii nie spowoduje konfliktu Iranu z USA. Z perspektywy Teheranu interwencja Turcji ma rolę stabilizacyjną, a stabilizacja sytuacji w Syrii i Iraku jest w interesie Iranu. To ostatnie państwo szuka także sposobów na przetrwanie i obejście narzuconych przez Waszygton sankcji. Kluczowym elementem tego podejścia będzie adaptacja gospodarcza (np. m.in. dostosowanie swojego systemu wymiany informacji bankowej do rosyjskiego odpowiednika). Tego typu kroki mogą pozwolić władzom w Teheranie przetrwać. Ekspert Ośrodka Badań Azji wskazywał jednak, że operacja Turcji przeciw Kurdom – którzy wcześniej uczestniczyli w zwalczaniu Państwa Islamskiego – może być jednym z czynników, które doprowadzą do odradzania się tej radykalnej muzułmańskiej organizacji.

Tekst: dr Krzysztof Iwanek


wróć